Zlatan Ibrahimović Co z jego tatuażami?

Zlatan Ibrahimović Co z jego tatuażami?

Zlatan Ibrahimović nie raz zachwycał nas pięknymi golami, zagraniami, o których żaden inny piłkarz by nawet nie pomyślał, a Szwed to po prostu robił. Wiele osób pamięta jeszcze jego gole strzelane piętą czy przewrotką z połowy boiska. Jednak jest też znany z wielu kontrowersyjnych akcji.

Jeszcze, gdy grał w Milanie "dla zabawy" podczas jego z treningów uderzył z półobrotu jednego z juniorów tego zespołu. Kiedyś podczas gry w reprezentacji Szwecji stwierdził, że nie ma z kim grać, komu podawać, gdyż wszyscy są po prostu za słabi, podawał piłkę, a także rękę jedynie Henrikowi Larssonowi, którego uważał za zawodnika na zbliżonym poziomie.

W swojej karierze zaliczył wiele znanych klubów, karierę rozpoczął tak naprawdę w Ajaxie, gdzie zachwycał strzelanymi golami, potem przyszedł czas włoskiej ligi - grał w Juventusie, a także Milanie. Zapracował sobie również na transfer do Barcelony, ale w tamtejszym sposobie gry całkowicie się nie odnalazł, a odchodząc sporo namieszał w szatni, krytykując między innymi w swojej książce trenera Pepa Guardiolę.

Tymczasem transfer do PSG podziałał na Szweda, z pochodzenia również Bośniaka mocno stabilizująco, w Paryżu jest gwiazdą i kapitalnym napastnikiem. Strzela wiele ważnych goli, zachwyca swoją grą.

W ostatniej ligowej kolejce, kiedy to w drugiej minucie fantastycznym strzałem podeszwą zdobył bramkę, postanowił zdjąć koszulkę odsłaniając światu swoje wytatuowane ciało. Wielu myślało, że to po prostu przyozdobienie ciała, tymczasem była to większa zaplanowana z premedytacją akcja. Tatuaże były co prawda zmywalne, ale nieprzypadkowe, widniały tam imiona osób, które na odczuwają głód.

Miało to na celu zwrócenie uwagi na problem głodu na świecie, związane z przyłączeniem się Zlatana Ibrahimovicia do akcji, gwiazda Paris Saint Germain nawiązała współpracę ze Światowym Programem Żywnościowym. Trzydziesto trzy letni piłkarz przyozdobił swoje ciało pięćdziesięcioma imionami głodujących osób.

Jednak sytuacja głodu to problem osiemset pięciu milionów na świecie, które cierpią z powodu niedostarczającej ilości pożywienia. Zlatan w młodości również borykał się z tym problemem, teraz Ibrahimović chciałby, aby ludzie, którzy będą myśleć o Zlatanie, pomyśleli też o osobach głodujących, jednocząc się z nimi i przyczyniając się do pomocy potrzebującym.

Niesforny napastnik dał poznać się ze swojej lepszej strony, dzięki temu, że jest osobą znaną i popularną na pewno zwiększy się zainteresowanie tym problemem. Wielu piłkarzy znanych jest z działalności charytatywnych, ale Ibrahimović zdobył się na coś więcej, nie tylko sam przyczynia się do zmniejszania problemu głodu na świecie to jeszcze w czasie, gdy piłkarscy sympatycy patrzą na swojego ulubieńca on uświadamia im, że nie tylko o piłkę tutaj chodzi.

Gest, który wykonał Ibrahimović jest oczywiście zakazany, za zdjęcie koszulki Zlatan otrzymał żółtą kartkę, ale właśnie dlatego, że Szwed wykonał to właśnie w taki sposób, w trakcie meczu, po strzeleniu gola i w dość nietypowy sposób, wzbudziło to tyle kontrowersji i cały piłkarski świat zwrócił na to uwagę. Dyskutowano o tym wszędzie, cel jaki zaplanował sobie Ibrahimović został osiągnięty.
Gdyby po prostu ogłosił początek swojej współpracy ze Światowym Programem Żywnościowym na jakiejś konferencji, nawet w obecności mediów to informacja ta pewnie przeszłą by echem, bo przecież istnieje tylko fundacji charytatywnych i istnieje wiele problemów na świecie. Dlatego też sposób jaki wybrał Zlatan na ukazanie piłkarskiemu światu problemu głodu zasługuje na pewno na pochwałę, chociaż nie był do końca legalny, ale sam piłkarz był tego doskonale świadomy i żółta kartka nie stanowi w tym momencie dla niego większego problemu, w zestawieniu do głodujących ludzi na świecie.

Zlatan to genialny piłkarz, ale jak widać też bardzo dobry człowiek, nie jest egoistą, potrafi być wrażliwym na los innych osób. Obecnie ważą się losy PSG w Lidze Mistrzów, w pierwszym spotkaniu w Paryżu Ibra gola nie strzelił, ale grał bardzo dobre zawody, natomiast z remisu jeden do jednego jeszcze nic nie wynika, czas na rewanż w Londynie.

Podobne artykuły