Zapowiedź: Werder Brema - Bayern Monachium

Bundesliga nie tak dawno w rankingu lig wyprzedziła ligę włoską, oglądając mecze niemieckiej ligi można się dowiedzieć dlaczego - niemal każdy pojedynek gwarantuje niebywałe emocje. Wprawdzie na czele ligi jest całkowity potentat w postaci Bayernu to jednak jego hegemonia nie jest wcale taka pewna, jeszcze nie tak dawno głównym konkurentem była Borussia Dortmund, teraz pretendentów do odbioru punktów Bayernowi jest co najmniej kilku.
Jednym z takich zespołów jest Werder Brema. Jeśli spojrzymy na tabelę to ujrzymy ten zespół bardzo nisko, bo jest dopiero na ósmym miejscu, ale należy pamiętać, że Werder miał fatalną jesień, jeszcze nie tak dawno plasowali się w strefie spadkowej lub tuż ponad nią. Wiosna jednak należy już do zespołu z Bremy, świetnie wyniki, kapitalna gra i szybki awans w tabeli. Nie tak dawno Werder podejmował rewelację sezonu VFL Wolfsburg, wprawdzie przegrał, ale mecz był kapitalny, padło pełno bramek.

W ostatniej kolejce już skromniej, bo tylko jeden do zera, ale tym razem zwycięsko, udało się wygrać Werderowi w spotkaniu z Freiburgiem. Jedyną bramkę strzelił Di Santo, będący w świetnej formie, można śmiało typować, że jeśli Di Santo gra to istnieje duże prawdopodobieństwo, że coś ustrzeli.
Teraz Werder czeka kolejny ciężki sprawdzian, ale jeśli chcą piąć się w tabeli i na koniec sezonu zapewnić sobie miejsce gwarantujące start w europejskich pucharach to nie mogą się zatrzymywać tylko dlatego, że ich przeciwnikiem będzie Bayern, który dodatkowo będzie odczuwał w nogach mecz Ligi Mistrzów ze środka tygodnia z Szachtarem Donieck.

Właśnie spotkanie z Ukraińcami mogło wzbudzić podziw wśród innych drużyn Bundesligi albo i nawet strach, Bayern kompletnie staranował zespół Szachatara. Wprawdzie zaczęło się dość szczęśliwie, bo bardzo szybko sędzia sięgnął po czerwoną kartkę dla zawodnika reprezentującego Szachtar i podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Thomas Muller, ale późnie dominacja Bayernu stała się faktem niezaprzeczalnym. Różnica klas mogła być widoczna przy graniu w równym składzie liczbowym, ale przy przewadze Bayern zmiażdżył Szachtar i wbił im jeszcze dodatkowe sześć goli. Jedno z trafień zanotował Robert Lewandowski. Drugą bramkę dołożył też Muller, który ostatnio jest chyba w lepszej formie strzeleckiej od Polaka, ale Niemiec odpowiedzialny jest też za strzelanie rzutów karnych. Po jednym golu zaaplikowali Ukraińcom jeszcze Badstuber, Boateng, Ribery i Gotze.
Bayern po niezbyt dobrym jesiennym początku w Bundeslidze zaczyna się rozpędzać, wysokie zwycięstwa chociażby z Hamburgiem pokazały jaka siła drzemie w tym zespole. Zdarzają się im jednak wpadki i gorsze mecze i na to będzie liczyć Werder, potęgując to zmęczeniem po bojach w Lidze Mistrzów. Sądząc po postawie Bayernu można przyrównać Bawarczyków do takiego przyczajonego tygrysa, każdy wie, że są silni, jaki potencjał w nich drzemie, ale czasami po prostu leniwie wygrzewają się na Sawannie, jednak gdy poczują moc i uderzą - nie ma na nich mocnych i wtedy gniotą rywala czy to siedem czy osiem do zera.

W ostatniej kolejce Bawarczycy grali mecz wyjazdowy z Hannoverem, który bardzo łatwo odprawili z kwitkiem, wygrywając na ich terenie trzy do jednego, pierwszego gol zaliczył Xabi Alonso, a dwa kolejne padły łupem Thomas Mullera. Jeden z nich zdobył z rzutu karnego, który został podyktowany po faulu na Robercie Lewandowski, który wprawdzie nie grał od początku meczu, ale pokazał się z całkiem dobrej strony po wejściu.

Gdy Werder grał z Wolfsburgiem byliśmy niemal pewni, że w tamtym spotkaniu padnie grad goli i tak też się stało, bo obydwa zespoły były w świetnej formie, a także prezentują atrakcyjny i ofensywny futbol, nie poddając się po stracie jednego gola. Podobne wrażenia można mieć, jeśli chodzi o zapowiedź spotkania Werderu z Bayernem, być może to spotkanie będzie jednym z lepszych w całej Bundeslidze, a o bramki nie musimy się martwić, bo nic nie wskazuje na to, że któryś z zespołów zaprezentuje nam defensywną taktykę, na pewno warto obejrzeć ten mecz na żywo online Internecie.

Podobne artykuły

Kryzys w Bayernie Monachium?