Zapowiedź: Real Madryt - Villarreal CF

Real Madryt przeżywa mały kryzys. Po kompromitacji w derby Madrytu i porażce 4:0 z Atletico musi pracować nad odzyskaniem zaufania i wizerunku. Po piętach depcze mu przecież wielka Barcelona. Walka o tytuł mistrza Hiszpanii wciąż nie jest rozstrzygnięta.

Jak wygląda na dzień dzisiejszy tabela Primera Division? Prowadzi Real Madryt z 60. punktami na swoim koncie. Druga jest Barcelona, która ma punków 56, trzecie miejsce w tabeli okupuje Atletico Madryt, 53 punkty. Na czwartym miejscu znajduje Valencia, która zgromadziła 50 punków, na piątym Sevilla z dorobkiem 45 punków, na szóstym Villareal z 44 punktami. Gdyby nie wpadki Barcelony, to kompromitująca porażka Realu z lokalnym rywalem, Atletico Madryt najprawdopodobniej zaważyłaby o tytule mistrza kraju. Tymczasem zespól Lionela Messiego też gra zmiennie, toteż Real pozostaje wciąż liderem i ma dziś największe szanse na zdobycie tytułu mistrza kraju.
Najbliższa kolejka jednak nie przynosi łatwego przeciwnika. Real na własnym boisku zmierzy się z szóstym w tabeli Villarealem, drużyną wielce nieobliczalną, która potrafi napsuć krwi najlepszym drużynom świata. Zważywszy, że Barcelona gra wyjazdowe spotkanie ze słabą Granada i zapewne to spotkanie wygra, to stawia real w bardzo trudnej sytuacji. Nie ma innego rozwiązania, jak wygrać ten pojedynek i zainkasować komplet punktów. Tylko to pozwoli utrzymać bezpieczną, czteropunktowa przewagę nad największym rywalem.

W barwach gospodarzy meczu zobaczymy nikogo innego jak najlepszą jedenastkę świata. A wiec zagrają Iker Casillas, Carvajal, Pepe, Varane, Marcelo – Silva, Illarramendi, Kroos, Isco, Arbeloa, Bale, Benzema, Ronaldo i zapewne ktoś z ławki rezerwowych, ale spodziewać się należy wielkich nazwisk i wspaniałych zawodników. Zaplecze w Realu jest tak silne, że w zasadzie przeciwko Villarealowi trener madryckiego teamu mógłby wystawić rezerwowy skład, a i tak Real byłby faworytem pojedynku.

W barwach Villareal nie zagra tylu sławnych zawodników, ale mimo to nie zabraknie piłkarzy, na jakich warto zwrócić uwagę. Są to miedzy innymi Asenjo, Rukavina, Bailly, Musacchio, Dorado, Costa, Campbell, Czeryszew, bracie Dos Santos, Marcos, Gomez , Moreno, Vietto.

Jak radziły sobie obie drużyny tydzień temu? Villareal pokonal na własnym boisku 1: Eibar. Nie był to łatwy mecz, ale komplet punktów na pewno podziała na gości zbliżającego się meczu bardzo stymulująco. Rywal natomiast grał wyjazdowy pojedynek ze słabym Elche i wygrał pewnie 2:0.

W tym meczu zdecydowanym faworytem jest ekipa prowadzona przez wielkiego CR7, czyli Portugalczyka Cristiano Ronaldo. Każde rozstrzygnięcie niż wygrana madrytczyków byłaby zapewne przyjęta jako niespodzianka. Ale Real odczuwa pierwsze zmęczenie sezonem. Rozgrywki międzykontynentalne, Liga Mistrzów, Puchar Króla i Primera Division. Mimo iż ławka zawodników w Madrycie jest bardzo bogata, to trudy sezonu jednak dały się we znaki i Real dziś nie gra z taką świeżością jak jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Sezon wiosenny nie jest szczególne efektowny, ale przecież nie można też powiedzieć, że Real jest słaby, to wciąż klasowa i niezwykle silna drużyna, która zmierza nie tylko do zdobycia mistrzostwa kraju, ale także do wygrania całej Champions League.

Villareal walczy natomiast o prawo gry w europejskich pucharach. Wciąż zachowuje szanse na możliwość gry w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Obecnie plasuje się na miejscu, te daje jedynie szansę występu w Lidze Europejskiej.

Tyle że na mecz z królewskimi nie trzeba się specjalnie motywować. I bez wątpienia ten mecz na żywo warto jest podejrzeć. Na pewno poświecenie tych 90 minut na transmisję z wydarzenia sportowego Półwyspu Iberyjskiego nie będzie strata czasu. Szykuje się dobra zabawa przez ekranami komputerów. Real podejmuje jedną z najbardziej zasłużonych dla hiszpańskiej piłki ekipę Villarealu. Początek szlagieru XXVI kolejki Primera Division już w niedzielę o godzinie 21:00. Każdy szanujący się kibic na pewno nie przegapi tego meczu i… być może wielu pięknych bramek, które mogą paść w tym spotkaniu.

Real Madryt - Villarreal CF

Podobne artykuły

Juventus wciąż niepewny
Barcelona otwiera już szampany