Zapowiedź: Lazio - Palermo

Liga włoska nieco podupadła ostatnimi czasy, została wyprzedzona w klasyfikacji ligowej, straciła miejsca dające prawo do gry w Lidze Mistrzów, a topowe zespoły włoskiej Serie A czyli Milan i Inter stały się mocno przeciętne, nawet w skali kraju.
Powoli jednak do najlepszych wraca Juventus, ma teraz doskonałą szansę, gdyż w najlepszej szesnastce trafił na zespół AS Monaco, a więc drużynę, którą Stara Dama jest w stanie wygrać. To jednak nie Liga Mistrzów, a Liga Europy jest domena włoskiej piłki w tym sezonie, w wiosennej fazie play off znajduje się aż pięć włoskich drużyn - Roma, Fiorentina, Torino, Napoli i Inter.

Tymczasem w samej Serie A bardzo dobrze prezentuje się inny rzymski klub - SS Lazio Rzym. W ostatniej ligowej kolejce wygrali co prawda skromnie jeden do zera z Udinese, ale w tabeli ligi są bardzo wysoko, bo aż na piątym miejscu. Prawdopodobnie Juventus i Roma są już poza zasięgiem, ale nie tylko Lazio, ale też innych drużyn, bo ich przewaga jest już bardzo wysoka, do lokalnego rywala Lazio traci aż dziesięć oczek, do Juventusu - już siedemnaście.

Jednak do trzeciego zespołu, którym aktualnie jest Napoli, już tylko pięć. Wiedząc, że zarówno trzecie Napoli jak i czwarta Fiorentina grają w czwartkowy wieczór w ramach Ligi Europy toteż możliwe iż będą zmęczone na weekendowe boje w Serie A. Być może będzie to furtka dla Lazio, aby nadrobić do czołowych zespołów stratne punkty.
Nie będzie jednak łatwo, gdyż przeciwnikiem rzymskiego klubu będzie Palermo, Sycylijczycy może w tym sezonie nie są tak mocni jak niegdyś, ale to zawsze jest zespół nieobliczalny i mogący odnieść niespodziewany wynik. Przekonało się o tym właśnie Napoli w ostatniej kolejce, które rozpędzone zwycięstwami również było pewne siebie, a tu trafiła kosa na kamień i to Palermo zwyciężyło w tym meczu. I to aż trzy do jednego.

Palermo prowadziło już trzy do zera po golach Lazaara, Vazqueza i Rigoniego, a Napoli zdołało strzelić bramkę honorową dopiero pod koniec meczu za sprawą Gabbiadiniego. W Palermo chociaż ostatnio bez gola to błyszczy gwiazda mającego polskie pochodzenie Paulo Dybały.

Zawodnik Palermo prawdopodobnie już latem zmieni klub, gdyż już teraz plotki transferowe obiegają cały piłkarski świat, a po ostatnich doniesieniach wzrosła liczba chętnych klubów, które mogą zgłosić się po młodego Argentyńczykach. Tym razem mówi się o Arsenalu Londyn, który jest w stanie wyłożyć podobno trzydzieści milionów funtów za tego utalentowanego piłkarza.

W Palermo mają się jeszcze jeden problem, bo na ich drugiego zawodnika inne kluby też mają chrapkę, chodzi o pomocnika Vazqueza, który również prezentuje w tym sezonie wysoką formę. Z obozu najbliższego rywala według plotek transferowych problem dotyczy również jednego z pomocników, a konkretnie Felipe Andersona.
Oczekujemy przede wszystkim dobrego i ciekawego spotkania, w którym zabraknie sytuacji kontrowersyjnych. Już ostatnio wypowiadał się oficjalnie Claudio Lotito, po spotkaniu z Genuą, kiedy to przeciwko Lazio odgwizdano rzut karny. Prezydent tego rzymskiego klubu uważa, że system dobierania sędziów na dane spotkania jest krzywdzący, a sami arbitrzy są nieprzychylni jego zespołowi. We Włoszech po znanej aferze korupcyjnej takie oskarżenia zawsze będą powodować zaniepokojenie.
Jednak to w ostatnim meczu piłkarze Lazio wykonywali rzut karny, a jedenastkę na bramkę zamienił Candreva, więc chyba Lazio nie jest tak do końca skazana na ostracyzm we włoskiej Serie A. Plusem i motywatorem działającym pozytywnie na formę zespołu Lazio na pewno ma informacja o przedłużeniu kontraktu z napastnikiem rzymskiego klubu - Miroslavem Klose.

W spotkaniu pomiędzy Palermo a Lazio ciężko wskazać faworyta, ósme Palermo traci tylko cztery punkty do Lazio, oznacza to też, że spotkanie może okazać się bardzo emocjonujące, gdyż stają naprzeciw siebie dwie wyrównane drużyny, które zresztą są w gazie i mają aspiracje w walce o europejskie puchary. W przypadku Lazio na pewno marzy im się również gra w Lidze Mistrzów, a przede wszystkim - jak najmniejsza strata do największego rywala, lokalnego wroga - AS Romy.

FC Barcelona - Malaga CF

Podobne artykuły