Zapowiedź: FC Barcelona - Real Madryt

Już w najbliższą niedzielę największy światowy klasyk futbolu. Barcelona podejmie Real Madryt i najprawdopodobniej ten pojedynek zaważy o tytule Mistrza Hiszpanii. Zapowiada się gorąca piłkarska noc. Żaden kibic nie może przegapić tego widowiska.

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że losy mistrzowska Hiszpanii są przesądzone. Real grał wybornie, strzelał dużo bramek i był wybitnie skuteczny. Miał kilka punktów przewagi nad Barceloną, która wyraźnie przeżywała kryzys i traciła punkty z przeciętniakami w lidze. Ale teraz kryzys zawitał do Realu, coraz więcej mówi się o starciach dwóch ważnych dla drużyny zawodników, czyli pomiędzy Ronaldo a Bale`m. Słabe wyniki i kłótnie, to nie wpływa na klubowe morale. Real stracił przewagę i spadł na drugie miejsce w tabeli. Mecz z Barceloną może sprawić, ze definitywnie straci szansę na zdobycie tytułu mistrzów Primera Division.

Jak wygląda obecnie sytuacja w tabeli? W Primera Divison rozegrano jak na razie 27 kolejek spotkań, do końca sezonu jeszcze sporo zostało. Od niespełna dwóch tygodni liderem jest FC Barcelona, która ma na swoim koncie 65 puków. Real Madryt jest drugi ze stratą zaledwie jednego punktu. Trzecia w tabeli jest Valencia (57 punków), w walce o mistrzostwo nie będzie się tez już liczyło Atletico Madryt, które jest czwarte z sumą 56 punktów. Piata jest Sevilla (52 punkty), szósty Villareal (49), siódma niespodziewanie Malaga (44) a ósmy Athletic Bilbao (36).
Kto jest faworytem pojedynku na Camp Nou. Oczywiście FB Barcelona, czyli gospodarze pojedynku. Ten zespół, gra w ostatnim czasie zdecydowane lepiej, jest skuteczniejszy i bardziej zgrany. Stanowi monolit i wraca do wielkiej formy, jaka prezentował jeszcze kilka miesięcy temu. Barcelona powinna to spotkanie wygrać, jeśli ekipa z Lionelem Messim na czele osiągnie w tym pojedynku tryumf, to zwiększy przewagę w tabeli nad Realem do czterech punktów a to pozwoli spokojnie myśleć o zdobyciu mistrzostwa kraju. Mecz zapowiada się więc niezwykle emocjonująco.

Ale Real… nawet kiedy nie jest w formie, to wciąż jest klasowym klubem. Nawet w najsłabszych momentach jest niezwykle niebezpieczny i stać go na wygrana z każdym. Wielu doświadczonych graczy, wprawdzie skłóconych ostatnio, ale jednak wielkich z przeogromnym potencjałem. Nie ma cienia wątpliwości, że potrafi się przygotować do ważnego pojedynku, a potyczka w Gran Derbi z Barceloną na pewno działa motywująco. Real, ponadto, musi to spotkanie przynajmniej nie przegrać, ale komplet punktów byłby idealny. Piłkarze Realu mają wszak świadomość tego, że jeśli przegrają tę rywalizację, to strata będzie już tak duża, że w zasadzie może to już przesądzić o losie Mistrza Hiszpanii, na to trofeum w Madrycie się czeka z utęsknieniem jeśli mówić o fanach Realu. Dlatego należy się spodziewać, że Real rzuci na boisko to wszystko, co w nim najlepsze. A więc wielka wojna hiszpańskich gigantów zapowiada się niezwykle emocjonująco, w zasadzie każdy, kto choć trochę interesuje się futbolem, nie może tego pojedynku przegapić, ten mecz na żywo należy obejrzeć.

Jak radziły sobie oba kluby w poprzedniej kolejne?
Barcelona grała na wyjeździe z Eibarem, jedna ze słabszych drużyn w lidze. Wybrała pewnie, 2:0. Obie bramki w tym spotkaniu zdobył Lionel Messi. Barcelona zagrała w składzie: Bravo - Montoya, Pique, Bartra, Adriano - Rakitić (62. Xavi), Roberto, Rafinha - Messi, Suarez, Neymar (70. Pedro).
Niezbyt wymagającego rywala miał też Real Madryt. Królewscy podejmowali na własnym boisku broniące się przed spadkiem Levante, ten mecz zakończył się także wynikiem 2:0. Tu obie bramki zdobył Gaterh Bale. Real zagrał w składzie: Navas - Carvajal, Pepe, Ramos, Marcelo - Modrić (78. Illarramendi), Silva, Isco (69. Jese) - Bale, Benzema (82. Hernandez), Ronaldo.
Kto zostanie bohaterem weekendowego starcia? Barcelona- Real już w niedzielę o godzinie 21:00. Żadne inne meczyki o line nie dadzą tylu emocji, ile to spotkanie. Tu ważyć się będą losy hiszpańskiego futbolu. Prawdopodobnie poznamy głównego faworyta do wygranej w Primera Division w obecnym sezonie.

FC Barcelona - Real Madryt

Podobne artykuły

Juventus wciąż niepewny
Barcelona otwiera już szampany