Liga Mistrzów: Olympiakos Pireus - Juventus Turyn. Włosi są faworytami

Juventus Turyn jedzie po trzy punkty do Grecji. Pojedynek z Olympiakosem ma sprawić, ze piłkarze z Turynu niemal jedną nogą wejdą do dalszej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów. Fani greckiego klubu jednak uważają, że ich idole z Pireusu mogą sprawić niespodziankę. W tej grupie wszystko jest możliwe.

Czy Grecy są w stanie zatrzymać Evrę, Llorente, Chelliniego czy też Teveza? Przekonamy się już dzisiaj. Fani Juventusu nie dopuszczają innej możliwości, jak zwycięstwo w Pireusie. Ale grupa A piłkarskiej Ligi Mistrzów jak na razie jest spektaklem nieprzewidywalnych wyników. Obaj faworyci, zarówno Atletico Madryt, jak i Juventus zaliczyły już po jednej porażce. Co ciekawe, mistrz Hiszpanii przegrał właśnie z Olympiakosem, choć do Grecji też jechał w roli zdecydowanego faworyta.

Jak będzie tym razem?
Na pewno Olympiakos to drużyna stanowiąca kolektyw, nie ma tu takich gwiazd, jak w Realu czy Barcelonie, ale są to piłkarze, którzy mogą sprawić niespodziankę. Już sam fakt pokonania mistrzów Hiszpanii tego dowodzi. Tyle że Grecy grają nierówno. Po spektakularnym wygraniu pojedynku z Atletico, Olympiakos zagrał fatalny pojedynek z o wiele niżej notowanym mistrzem Szwecji, FF Malmoe. Dziś Grecy stają naprzeciw piłkarskiej legendzie. Juventus Turyn puchar mistrzów już zdobywał, wprawdzie w ostatnich latach wielkich sukcesów w piłce klubowej nie odnosił ze względu na zawirowania korupcyjne, ale jak się zdaje, w klubie znów wszystko zaczyna funkcjonować, jak należy i dziś Juventus dołącza do grona faworytów rozgrywek Ligi Mistrzów. Swoje aspiracje jednak musi potwierdzić w Pireusie. Ta drużyna, która wygra spotkanie, będzie miała realne szanse na awans do dalszego etapu gier.
Jak na razie bramki dla Juventusu, w tegorocznych pucharach zdobywał tylko Tevez (dwie w pojedynku z Malmoe FF). Tylko że w zespole pasiastych grają piłkarze, którzy także marzą o bramkach w Lidze Mistrzów.

Czy festiwal strzelecki będzie miał miejsce w Pireusie? Przekonamy się już wieczorem. Tego widowiska nie można przegapić. Olympiakos Pireus kontra Juventus Turyn – zapowiada się gratka dla sympatyków futbolu.

Podobne artykuły