Anglia - Polska transmisja na żywo

Czas na ostatnie starcie reprezentacji Polski pod wodzą Waldemara Fornalika? We wtorek gramy 10 ostatni pojedynek w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2014 w Brazylii. Po drugiej stronie murawy stanie zespół, z którym mecze są zawsze arcyciekawe dla polskich kibiców, ale i samych piłkarzy. Będzie to już jednak mecz o pietruszkę.... przynajmniej dla nas.

Nadzieja umiera ostatnia, ale i na nią przychodzi kiedy czas. Tak się dzieje gdy przegrywa się mecz o wszystko. Wtedy na nic się zdają już żadne, nawet najdokładniejsze matematyczne wyliczenia szans. Dlaczego o tym piszemy? Bo w takiej sytuacji jest reprezentacja Polski w piłce nożnej prowadzona przez Waldemara Fornalika. To są skutki przegranego piątkowego meczu z Ukrainą. Musieliśmy go wybrać, jeśli chcieliśmy w ostatnim meczu z Anglią na Wembley "bić się" o awans na mundial.

Tak się jednak nie stanie. Przegraliśmy 0:1, przez co definitywnie nie mamy już szans awansu. Ukraina zachowała szanse na bezpośredni awans, jednak musi wygrać z San Marino (to nie będzie jednak trudne) i liczyć na porażkę lub remis Anglików z Polakami. Czy tak się stanie? Patrząc na formę jaką prezentują nasi zawodnicy i porównując ją do rywali, to ciężko jest w to wierzyć. Wygrana da Anglikom bezpośredni awans na mundial z pierwszego miejsca w grupie. Każdy inny wynik spowoduję, że zagrają w barażach, kosztem Ukrainy.

My możemy tylko zagrać swoje i postarać się o jak najlepszy wynik nie dla siebie, lecz dla kibiców. To im należy się potwierdzenie, że zespół Fornalika jest w stanie coś jeszcze zdziałać. Piłkarze będą chcieli pokazać, że coś jeszcze potrafią i chcą grać dalej w kadrze, prowadzonej już jednak w niedalekiej przyszłości przez innego trenera.

Jeśli Fornalik zostanie zwolniony, to nie wiadomo kto zajmie jego miejsce. Dziennikarze mediów ogólnopolskich i światowych już się jednak prześcigają w typach. Jednym z nich jest Dick Advocaat, były trener kadry Rosji, Avram Grant - były trener Chelsea Londyn czy Raymond Domenech - dawny trener Francji. Z polskich trenerów najczęściej wymienia się Adama Nawałkę, prowadzącego do tej pory Górnika Zabrze.

Będzie to mecz ostatniej szansy dla niektórych zawodników w kadrze? Tego nie wiemy, dlatego nie chcemy podawać nazwisk. Kibice Polski liczą jednak na dobry mecz w wykonaniu liderów czyli Lewandowskiego (obawiają się go zawodnicy przeciwnika i tamtejsze media), Błaszczykowskiego, ale i Boruca. Porównują go do legendarnego Janka Tomaszewskiego z meczu na Wembley.

Większe ciśnienie będą odczuwać Anglicy, bo oni muszą koniecznie wygrać, by spokojnie awansować. W ewentualnych barażach mogą trafić na silną Francję. W ich zespole nie zagrają obrońcy Ashley Cole, Glen Johnson i Kyle Walker. Mówi się, że na prawej obronie może zagrać nawet Steven Gerrard, ich kapitan.

Waldemar Fornalik (Polska):
- Chcę, żeby drużyna dobrze zagrała w Anglii, wynik tego meczu jest naprawdę istotny, może dać chłopakom wiele radości i wiary w siebie. A ja po Ukrainie sądzę, że możemy przywieźć stamtąd dobry wynik.

Roy Hodgson (Anglia):
- Nie bądźmy zbyt pewni siebie. Musimy podejść do najbliższego meczu z takim samym zapałem do gry. Jest nastrój cichej satysfakcji, ale to nie jest jeszcze moment na uroczystość.

Początek meczu we wtorek 15 października o godzinie 21 czasu polskiego. Sędziował będzie Słowak Damir Skomina.

Podobne artykuły