• Polecane spotkania
  • Najnowsze artykuły
Zapowiedź: Sampdoria Genua - Inter Mediolan
Zapowiedź: Liverpool FC - Manchester United
Zapowiedź: Twente Enschede - FC Zwolle
Zapowiedź: Borussia Dortmund - FC Koln
Zapowiedź: Legia Warszawa - Wisła Kraków
  • Najnowsze skróty
Stade Rennes - Saint Etienne 0 : 1
Sporting Braga - Rio Ave 1 : 0
Norrkoping - Zenit St. Petersburg 2 : 3
Unicaja Malaga - Lokomotiv Kubań 64 : 82
PSV Eindhoven - FC Utrecht 1 : 3

Zapowiedź: AS Roma - Sampdoria Genua

We Włoszech wydaje się, że sprawa mistrzostwa jest już przesądzona i Scudetto padnie łupem Juventusu, ale walka o następne lokaty, o gwarancje gry w Lidze Mistrzów czy Lidze Europejskiej jest wciąż otwarta i pełna emocji. Przed nami dwudziesta siódma kolejka włoskiej Serie A. A w niej ciekawe pojedynki, przede wszystkim warte obejrzenia na żywo online w Internecie jest spotkanie wicelidera AS Romy z Sampdorią.

Rzymianie po raz kolejny tracą punkty i szansę na dogonienie Juventusu, w tej chwili ich strata wynosi już jedenaście punktów. W ostatniej kolejce AS Roma grała z tułającym się po dole tabeli Chievo Werona i ledwie zremisowała zero do zera. W tej kolejce czeka ich jeszcze trudniejsze zadanie albowiem grają z Sampdorią, zespołem niesamowicie mocnym w tym sezonie, ale również mającym na swoim koncie spore wpadki.

W Rzymie marzą jednak również o wygraniu Ligi Europejskiej, los chciał, że w losowaniu par następnej rundy AS Roma trafiła na inny włoski zespół - AC Fiorentinę. Takie pojedynki mają swoich fanów jak i przeciwników, szukając argumentu za można zawsze stwierdzić, będąc fanem włoskiej piłki, że przynajmniej jeden włoski klub będzie grał dalej.

Kibice AS Romy mają jeszcze jedno wręcz żądanie, którego niespełnienie wzbudzi na pewno wielką falę krytyki, oprócz zajęcia jak najwyższego miejsca w końcowej tabeli Serie A to muszą w niej przede wszystkim wyprzedzić największego wroga, lokalnego rywala - Lazio Rzym. A to może być trudne, bowiem Lazio jest już na trzeciej pozycji i od AS Romy dzielą ich tylko cztery punkty.

Sampdoria zajmuje szóste miejsce i do AS Romy traci osiem punktów, łatwo obliczyć, że zwycięstwo nad Rzymianami może ich nieco zbliżyć, natomiast ważne są kolejne miejsca w tabeli Serie A, gdyż do trzeciego Lazio, Sampdoria traci już tylko cztery oczka.
W Genui jednak mają inny problem, a przejawia się on w postaci osoby trenera Sampdorii, Sinisy Mihajlovicia, który jawnie już oznajmia, że nie zamierza zostawać w obecnym klubie po zakończeniu sezonu, kiedy to kończy mu się kontrakt. Obecnemu szkoleniowcowi Sampdorii marzy się praca z lepszym zespołem z nieco większym budżetem. Trzeba przyznać, że może to być ryzykowna decyzja, ale nie sposób nie docenić pracy trenera w Genui. Tymczasem Sampdoria powoli przymierza się do nowego opiekuna zawodników i najpoważniejszym kandydatem wydaje się być Eusebio Di Francesco, obecny trener Sassuolo, z którym radzi sobie równie dobrze, zajmując czternaste miejsce w lidze.

Piłkarze Sampdorii są na fali, w ostatniej kolejce bezproblemowo pokonali Cagliari, które tym meczem i porażką pożegnali swojego dotychczasowego trenera, nowym szkoleniowcem Cagliari został Zdenek Zeman, dość specyficzny trener, grający odważnie i mocno ofensywnie. Sampdoria Cagliari pokonała dwa do zera, najpierw trafienie zaliczył De Silvestri, a wynik ustalił Samuel Eto'o, była gwiazda Barcelony czy Interu. Kameruńczyk przybył do Genui pod koniec stycznia, był to jego szósty mecz w barwach Sampdorii, ale dopiero pierwsze trafienie. Jak sam stwierdził, kiedy przychodził do tego zespołu - razem z włoską drużyną chce awansować do Ligi Mistrzów.

Niewątpliwe spotkanie pomiędzy AS Romą a Sampdorią Genuą będzie ciekawym pojedynkiem na miarę włoskiej Serie A, żadna z tych drużyn nie może sobie odpuścić i pozwolić sobie na stratę punktów czy to w Rzymie, gdzie po cichu liczą jeszcze na dogonienie Juve, a przede wszystkim na nie oddanie pozycji wicelidera, czy to w Genui, gdzie europejskie puchary nie są głównym celem, a mierzą znacznie wyżej - w Ligę Mistrzów. W meczu emocji nie zabraknie, dla fanów włoskiej piłki będzie to szlagier na miarę tegorocznej edycji Serie A. W końcu będzie grał wicelider z zespołem, który cały czas liczy się w stawce, a po ewentualnym zwycięstwie może do trzeciego miejsca tracić ledwie punkt, a do swojego najbliższego przeciwnika - tylko pięć oczek. Patrząc na częste potknięcia czołowych zespołów - będzie się jeszcze sporo działo w układzie tabeli włoskiej Serie A.