• Polecane spotkania
  • Najnowsze artykuły
Zapowiedź: Sampdoria Genua - Inter Mediolan
Zapowiedź: Liverpool FC - Manchester United
Zapowiedź: Twente Enschede - FC Zwolle
Zapowiedź: Borussia Dortmund - FC Koln
Zapowiedź: Legia Warszawa - Wisła Kraków
  • Najnowsze skróty
Stade Rennes - Saint Etienne 0 : 1
Sporting Braga - Rio Ave 1 : 0
Norrkoping - Zenit St. Petersburg 2 : 3
Unicaja Malaga - Lokomotiv Kubań 64 : 82
PSV Eindhoven - FC Utrecht 1 : 3

Walka Tomasz Adamek - Artur Szpilka

Artur Szpilka wyraźnie nie lubi swojego najbliższego rywala w walce w wadze ciężkiej. I nie stara się tego ukrywać przed mediami. Zarzuca „Góralowi”, że jest zbyt amerykański i mimo, że do ringu wychodzi przy piosence, której słowa brzmią "nie zapomnij skąd tutaj przybyłem" i ogólnie o pamięci o ojczyźnie to, twierdzi Artur – Adamek jest zbytnio zapatrzony w Amerykę, trenując z tamtejszym sztabem, uważając polskie warunki za gorsze. Dodatkowo denerwuje go bawienie się Adamka w politykę, gdyż w ostatnich wyborach Tomasz Adamek kandydował z ramienia partii Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry.

Popatrzmy na to z innej strony, dla każdego młodego, polskiego boksera walki i kariera w Stanach Zjednoczonych to jedno ze spełnionych marzeń. Być może i warunki są lepsze, trenerzy bardziej profesjonalni, ale to zależy już od indywidualnego zawodnika. Adamek wycisnął ze swojej kariery niemal wszystko, gdy był mistrzem, przeszedł wagę wyżej. Miał szansę walczyć o pas z Witalijem Kliczko, przegrał, ale ilu bokserów polskich miało taką szansę? Dwóch, trzech?

Poszedł śladami wytartymi przez „niekorowanego mistrza świata” z lat dziewięćdziesiątych, Andrzeja Gołotę.
Sam Adamek podkreśla, że wiele zawdzięcza Ameryce, że ma tam swoje domy, oczywiście zawsze będzie pamiętał skąd pochodzi, ale spełnienie jego marzeń to właśnie prawdziwy american dream.

Szpilka urodził się w Wieliczce, kiedyś był jednym z chuliganów Wisły Kraków, ale dziś mówi, że liczy się tylko boks. Dzieciństwo Adamka to bardzo ciężki czas, bardzo szybko zmarł mój ojciec, młody Tomek musiał ciężko pracować i… trenować oczywiście.

Jeśli chodzi o sprawy typowo bokserskie to Szpilce zarzucało się brak szybkości oraz złe ustawianie się w defensywie, czasami zbyt długie opuszczanie gardy. Dziś jak sam mówi, ma wszystko, żeby pokonać Tomasza Adamka, którego jednym z atutów zawsze była doskonała szybkość. Szpilka nie boi się, uważa, że jest gotowy.

Jednak to młodszy o trzynaście lat Szpilka ma więcej do stracenia niż 38-letni Adamek.